Polityka dekarbonizacji czy adaptacja do zmian klimatu – jaką strategię przyjąć?

Wiele przedsiębiorstw zastanawia się, co jest ważniejsze: strategia redukcji emisji gazów cieplarnianych czy plan adaptacji do zmian klimatu. Te pozornie rozbieżne podejścia są w rzeczywistości dwoma obliczami tego samego wyzwania.

Łagodzenie zmian klimatu, wyrażane często w strategiach dekarbonizacji, ma na celu walkę z główną przyczyną globalnego ocieplenia: nadmiernymi emisjami gazów cieplarnianych. Natomiast adaptacja to przystosowanie się do skutków tego zjawiska, czyli na przykład fal upałów, susz, powodzi, huraganów czy pożarów.

Inaczej rzecz ujmując: działalność ludzka prowadzi do olbrzymich emisji, których kumulacja w atmosferze ma coraz bardziej dramatyczne konsekwencje. Ambicją światowej mobilizacji mającej na celu przechodzenie na gospodarkę niskoemisyjną jest ograniczenie rozmiarów katastrofy, której pierwsze objawy są widoczne już dziś. I to dlatego – dokonując maksymalnego wysiłku redukcji emisji – musimy równocześnie przystosowywać się do nowych warunków życia i prowadzenia biznesu.

Priorytet: łagodzenie

Walka ze zmianami klimatu ma wymiar globalny: emisje ze wszystkich zakątków świata dostają się do jednej, wspólnej dla całej Ziemi atmosfery. Pochłaniane przez coraz większe ilości gazów ciepło prowadzi do różnego rodzaju zjawisk, zachodzących niekoniecznie w miejscu, w którym te gazy zostały wyemitowane.

Narzędzia opracowane do pomiaru emisji (obliczanie śladu węglowego) oraz śledzenia postępów w ich redukcji (strategie dekarbonizacji) są dziś ogólnodostępne i dobrze opracowane. Znamy wiele skutecznych sposobów ograniczania emisji we wszystkich dziedzinach. Przedsiębiorstwa z coraz większym zrozumieniem operują tonami ekwiwalentu dwutlenku węgla i przedstawiają konkretne, opierające się na naukowych danych (Science-Based Targets) zobowiązania ich redukcji.

Pamiętajmy jednak, że angażując się w ambitną strategię dążącą do zerowej emisji netto nie zmieniamy bezpośrednio własnego indywidualnego (organizacyjnego) losu, ale dokładamy cegiełkę w wysiłek całej ludzkości i dążącej do neutralności klimatycznej światowej gospodarki. Tworząc strategię dekarbonizacji, myślimy o przyszłości i zdolności przetrwania w niej naszego biznesu. O trwałości łańcucha dostaw oraz dostępności niezbędnych surowców i zasobów. A także o tworzeniu warunków do godnej pracy ludzkiej, do przetrwania systemu demokratycznego oraz o dobrobycie nadchodzących pokoleń.

Konieczność: adaptacja

Gdyby walka ze zmianami klimatu została podjęta kilka dekad temu, być może nie musielibyśmy mówić dziś o adaptacji. Niestety, emisje gazów cieplarnianych od dwóch wieków nieustannie rosną, a ponieważ czas ich pozostawania w atmosferze jest długi (od kilku do dziesiątek tysięcy lat, w zależności od gazu), jesteśmy naocznymi świadkami zmian, których wymiar będzie się zwiększał z roku na rok. Nieprzystosowanie się do nowych warunków może narazić energetykę, przemysł, rolnictwo czy różnego rodzaju infrastruktury na wielkie szkody i straty. Adaptacja nie jest rezygnacją z walki ze zmianami klimatu, tylko pragmatycznym podejściem do otaczającej nas rzeczywistości.

Adaptacja do zmian klimatu to działanie lokalne. Opiera się ono na analizie ryzyk klimatycznych ściśle związanych z rodzajem działalności oraz obszarem geograficznym, na którym jest ona prowadzona. Biorąc pod uwagę specyfikę danego przedsiębiorstwa oraz analizując modele i scenariusze klimatyczne dla danego regionu, stawiamy hipotezy potencjalnych zagrożeń, a następnie przygotowujemy strategię pozwalającą na ich uniknięcie, ograniczenie negatywnych skutków lub, w najgorszym przypadku, poprawne nimi zarządzanie. Podejmowane w tym celu działania dotyczą konkretnych aspektów funkcjonowania danego przedsiębiorstwa lub elementów jego łańcucha wartości, a ich skuteczność – w przypadku wystąpienia przewidywanego zagrożenia – odbije się bezpośrednio na podejmującym je podmiocie.

Ponieważ już dziś odczuwamy wiele konsekwencji zmian klimatu (upały nie pozwalające na wykonywanie niektórych prac, zmienione właściwości fizyczne różnych materiałów i substancji, ekstremalne zjawiska pogodowe), strategie adaptacji do zmian klimatu mają wymiar zarówno krótko-, jak i długoterminowy.

Łagodzenie czy adaptacja?

Nie ma debaty: i jedno, i drugie! Dekarbonizacja jest dzisiaj naglącym obowiązkiem wszystkich podmiotów gospodarczych i wszystkich osób fizycznych. Wiemy już, że nie uda się nam ograniczyć wzrostu globalnej temperatury poniżej 1,5°C w porównaniu z epoką przedprzemysłową, ale tym bardziej walczymy teraz każdy 0,1°C, gdyż dramatyczność konsekwencji wzrostu temperatury rośnie wykładniczo. Liczy się więc każdy gest, każda zmiana, każda nie wyemitowana tona CO2.

Równocześnie, celem zapewnienia nam przyzwoitego życia w nadchodzących latach, nie zwlekajmy z adaptacją. Wiele działań wymaga czasu i nakładów finansowych. Nie da się z dnia na dzień zmienić dostawcy, procesu przemysłowego czy modelu biznesowego, a drzewo nie wyrośnie w kilka miesięcy. Działania adaptacyjne należy zaplanować na wielu poziomach – łatwiejszych i trudniejszych w wykonaniu, w skali jednostek, firm, samorządów lokalnych, regionów, państw – oraz w różnych wymiarach czasowych.

Strategie dekarbonizacji i strategie adaptacji do zmian klimatu są dopełniającymi się i nierozłącznymi częściami mądrego i przyszłościowego zarządzania każdą działalnością, niezależnie od obowiązujących regulacji prawnych. Bo niestety wycofana lub opóźniona dyrektywa nie ma mocy zatrzymania postępujących zmian klimatu, a te mogą mieć fatalne konsekwencje dla przyszłości naszego biznesu.

Dodaj komentarz